Menu

Czy czeka nas wojna oponiarska w Formule 1? Pirelli z planem wdrożenia super super miękkiej opony

Wydawało się, że Pirelli pewnym krokiem rozpocznie kolejny kontrakt z Formułą 1, lecz Michelin nie odpuszcza i nadal jest zainteresowane angażem w tym sporcie. Kwestią pozostają jednak ich wymogi – wprowadzenie 18-calowych opon oraz bardziej trwałych mieszanek, co tak naprawdę wśród osób związanych z F1 wywołuje pewien sprzeciw, a nawet wśród kibiców, ponieważ w obecnych czasach F1 opony odgrywają kluczową rolę w trakcie rywalizacji na torze i mają duży wpływ na przebieg zdarzeń, związku z czym ich zbyt duża wytrzymałość mogłaby odbić się zbyt negatywnie na widowisko.

Stąd można wysnuć pytanie, dlaczego Pirelli nie chce iść w pewnym kierunku ku innowacyjności? Otóż, nie wszystko wydaje się takie proste, ponieważ dostawca opon musi w dużej mierze nie tylko czynić to, co się od niego wymaga (jak dla przykładu Bernie Ecclestone niejednokrotnie prosił Paula Hembery, by Pirelli poszło w tę lub tamtą stronę), a z drugiej strony ilość sesji testowych jest mocno ograniczona.

Pirelli jednak nie zamierza stać w miejscu, zwłaszcza, że w F1 dąży się do tego, by umożliwić zespołom dobór opon na własną rękę podczas każdej rundy. Force India zasugerowało taki pomysł i zespoły mogłyby wybrać dwie dowolne mieszanki spośród czterech dostępnych na suchą nawierzchnię. Niemniej jednak, by uniknąć ryzyka Pirelli zamierza wycofać super miękką mieszankę na niektóre rundy.

To nie koniec zmian, ponieważ Pirelli planuje także wdrożyć tak zwaną „super, super miękką oponę”, specjalnie przeznaczoną na tory uliczne, takie jak Monako, Kanada czy Singapur. Miałoby to swój plus w postaci zwiększenia ilości pit stopów podczas takich właśnie rund i uniknie sytuacji, jak miało to miejsce w Monako, gdzie kierowcy zjeżdżali tylko na jeden pit stop. Pirelli zdecydowało się już na podobne posunięcie w przypadku niektórych tegorocznych rund – dla przykładu na Monzy pojawi się bardziej miękki zestaw opon niż miało to miejsce rok temu (dwie najtwardsze mieszanki).

Pirelli chciałoby jednak przeprowadzić testy nowej mieszanki. Pojawiły się pierwsze propozycje dodatkowych dni testowych w Abu Zabi, a odrzucono definitywnie ideę dodatkowych 30 minut podczas piątkowej sesji treningowej w minionym GP Węgier. Red Bull sugerował testy na Sepang w styczniu 2016, lecz pomysł ten odrzuciły mniejsze ekipy, ponieważ wiązałoby się to z dodatkowymi wydatkami. Ostatecznie Pirelli byłoby zmuszone przetestować nową mieszankę na kilka tygodni przed startem sezonu, a jak wiadomo ilość zimowych testów również została ograniczona.

Podobna sytuacja będzie tyczyła się opon na sezon 2017, ponieważ tylne opony zwiększą się z 420 mm do 375 mm. Paul Hembery zaznaczył, że nie chciałby dowiedzieć się o zaistniałym problemie dopiero podczas testów w Marcu, więc przeprowadzenie sesji testowych znacznie wcześniej będzie istotne.

FIA zostanie zmuszona do podjęcia się natychmiastowych kroków, by umieścić w kalendarzu 2016 testy opon Pirelli na sezon 2017.

Image © Pirelli Motorsport / LAT Photographic