Menu

Podsumowanie testów Formuły 1 – Kto dogoni Mercedesa?

Sezon 2015 Formuły 1 zbliża się wielkimi krokami. Zespoły zakończyły już przedsezonowe testy, by już wkrótce wylecieć do Australii, gdzie 15 marca odbędzie się pierwsze grand prix. Testy odkryły pierwsze karty, lecz nie do końca. Wprawdzie symulacje wyścigu mogły nakreśli pierwszy schemat stawki, lecz jak co roku tuż przed startem sezonu jej układ jest trudny do przewidzenia w stu procentach. Pewne jest jednak to, że Mercedes to nadal czołówka, czołówka w postaci jednostki, ponieważ Mercedes ponownie kształtuje się na dominującą ekipę nadchodzącego sezonu.

To Rosberg był autorem najszybszego czasu testów, a jego wynik 1:22.792, uzyskany na miękkich oponach, okazał się o 0.271 sekundy lepszy od czasu Bottasa na super miękkiej mieszance. Co więcej, Rosberg podczas wykonywania swojego szybkiego okrążenia narzekał na zachowanie bolidu oraz nie korzystał z systemu DRS, co tylko pokazuje, jak szybki może być jeszcze Mercedes. Niemniej jednak to nie rezultat Bottasa był drugim najszybszym, lecz Lewisa Hamiltona z trzeciego dnia (również na miękkich oponach).

Data        Kierowca     Opony	Czas       Strata
27 Lutego   Rosberg      M      1:22.792	
28 Lutego   Hamilton     M      1:23.022   0.230
01 Marca    Bottas       SM     1:23.063   0.271
28 Lutego   Massa        SM     1:23.262   0.470
28 Lutego   Raikkonen    SM     1:23.276   0.484
01 Lutego   Vettel       SM     1:23.469   0.677
01 Marca    Nasr         SM 	1:24.023   1.231
22 Lutego   Grosjean     SM     1:24.067   1.275
28 Lutego   Sainz        SM     1:24.191   1.399
26 Lutego   Ericsson     SM     1:24.276   1.484
21 Lutego   Maldonado    SM     1:24.348   1.556
01 Marca    Verstappen   SM     1:24.527   1.735
20 Lutego   Ricciardo    M      1:24.574   1.782
28 Lutego   Hulkenberg   SM     1:24.939   2.147	

Trzeba przypomnieć, że zeszłoroczna przewaga Mercedesa na tym torze wynosiła niemal sekundę nad resztą stawki (w Q3 pole position Hamiltona to 1:25.232, drugi Rosberg uzyskał 1:25.400, natomiast trzeci Ricciardo 1:26.285), choć w Hiszpanii kierowcy wykorzystują dwie najtwardsze mieszanki opon. Mercedes w głównej mierze skupił się na pośredniej i twardej mieszance, a kierowcy byli zadowoleni z zachowania opon. Pewna niepewność pojawia się jednak w przypadku miękkiej mieszanki, która będzie wykorzystywana podczas GP Australii, dlatego Mercedes także zdecydował się na jej sprawdzenie. Degradacja na dłuższych przejazdach w Barcelonie była wysoka, jednak nie jest to opona przeznaczona na ten wyścig, dlatego Pirelli wybiera tu dwie najtwardsze.

Siłą Mercedesa jest ich silnik, prędkość i niezawodność, choć pod koniec testów zespół podjął się pracy nad ustawieniami i zmagał się z niestabilnym tyłem bolidu na pośrednich oponach. Jednak ich tempo podczas symulacji wyścigowej wyglądało na mocne i według projekcji Mercedesa, ich przewaga utrzymywała się w granicach 0.8 sekundy na okrążeniu.

Kwestią pozostają pozostałe zespoły. Na pewno za Mercedesem są Williams, Ferrari i Red Bull. Williams również może się poszczycić dobrą niezawodnością, a ponadto zawodnicy pokazali tempo podczas szybkich przejazdów na super miękkiej mieszance. Ekipa z Grove testowała także wiele części aerodynamicznych, w tym tylne skrzydło, nad którym zespół wiele pracował na torze.

Niemniej jednak uwzględniając zeszłoroczną formę, to Ferrari poczyniło prawdopodobnie największe postępy, o czym mówił także sam Nico Rosberg. Przeskok Ferrari może sięgać nawet 1.1 sekundy, co miałoby pozwolić ekipie na równą walkę z Williamsem czy Red Bullem. Takie przypuszczenia pojawiły się w zasadzie po pierwszej turze testów w Jerez, gdzie Ferrari skupiało się na szybkich przejazdach, a już w Barcelone swój czas poświęcili na symulacji wyścigu, testowaniu części czy kontrolowania niezawodności. Jak wykazała symulacja wyścigu w przypadku Raikkonena, Fin był w stanie uzyskiwać o ponad sekundę lepsze rezultaty niż podczas zeszłorocznego grand prix (choć nie można zapominać, że mogły mieć na to wpływ także inne czynniki). Zespół zapowiada dalsze aktualizacje dla jednostki napędowej czy podwozia, by jeszcze bardziej zmniejszyć straty do Mercedesa, lecz ich bolączką pozostają przejazdy na super miękkich oponach.

W jakim miejscu jest w takim razie Red Bull – z pewnością wiele osób zastanawia ich dokładna forma? Jeśli chodzi o aerodynamikę, nadal to jedna z najlepszych, o ile nie najlepsza, a bolid pomimo kamuflażu jakim było charakterystyczne malowaniae, wyglądał zgrabnie (nieduże sekcje boczne czy smukły tył bolidu). Jednak bolączką zespołu pozostaje silnik. Adrian Newey nie ukrywał, że nie jest do końca zadowolony z jednostek Renault i jak sam przyznał, co chwilę pojawiał się inny problem. Wprawdzie poprawa niezawodności jest widoczna, ale pozostaje kwestia właściwości jezdnych, czego nie ukrywał sam Remi Taffin, dyrektor operacyjny Renault. Jednostka francuskiego producenta nie będzie posiadała perfekcyjnych właściwości w Melbourne, ale z wyścigu na wyścig sytuacja powinna ulegać poprawie. Nie oznacza to jednak sporych kłopotów dla Red Bulla. Nie zapominajmy, że rok temu Renault miało znacznie większe problemy, a Daniel Ricciardo i tak wygrał kilka wyścigów.

Zmiana jednostek napędowych przyniesie z kolei wiele korzyści Lotusowi. Zespół nie będzie miał już tak poważnych problemów jak rok temu, a dodatkowo poprawiła się stabilność bolidu i kierowcy czują się znacznie pewniej w samochodzie. Niestety negatywny wpływ na ekipę może mieć także ich sytuacja finansowa z poprzednich sezonów, podobnie jak w przypadku Saubera i Force India. Sauber może się jednak poszczycić solidnym przebiegiem; kierowcy kilkakrotnie wykonali symulację wyścigu i łącznie przejechali drugą największą liczbę kilometrów, zaraz po Mercedesie, podczas tegorocznych testów. Tempo na pojedynczym okrążeniu wyglądało dobrze, jednak nie do końca może mieć to odzwierciedlenie w trakcie sezonu. Czas Nasra na super miękkich oponach – 1:24.023 i siódmy wynik testów za bolidami Mercedesa, Williamsa i Ferrari.

Felipe był drugim kierowcą z największym przebiegiem, a tuż za nim był Max Verstappen z zespołu Toro Rosso. Nawiązując do Toro Rosso, powraca temat Renault oraz widoczna poprawa niezawodności. Kierowcy wykonali wiele okrążeń, zrealizowali symulacje wyścigu i dobrze prezentowali się na miękkich oponach. STR10 wyposażony został w kilka nowych rzeczy, np. skrócony nos czy nowe przednie skrzydło, które mają poprawić aerodynamikę bolidu oraz przepływ powietrza.

Zespół               km
Mercedes             6120.49
Sauber               5708.51
Toro Rosso           5533.58
Ferrari              5422.86
Williams             4913.03
Red Bull             4351.87
Lotus	             4230.21
McLaren	             1751.08
Force India (2015)   1699.10
Force India (2014)   1415.06

Kierowca     km
Rosberg      3463.05
Nasr         2976.40
Verstappen   2833.33
Vettel       2768.64
Ericsson     2732.43
Sainz        2700.24
Raikkonen    2654.54
Hamilton     2433.91
Massa        2257.53
Bottas       2255.27
Ricciardo    2243.20
Maldonado    2231.13
Kvyat        2108.67
Grosjean     1640.52

Niewiadomymi pozostają Force India i McLaren. Force India miała poważne opóźnienia i pojawiła się z nowym bolidem VJM08 dopiero podczas ostatnich testów w Barcelonie, lecz dobry wydźwięk pozostawiła ilość przejechanych okrążeń. Zespół starał się w miarę możliwości nadrobić stracony do tej pory czas na torze, ale niezawodność powinna być mocną stroną zespołu. Należy zaznaczyć, że samochód 2015 wykonał znacznie więcej kilometrów niż jego poprzednik podczas tegorocznych testów. Opinia Hulkenberga i Pereza na temat nowego bolidu była pozytywna, jednak przed ekipą jeszcze wiele pracy, a spóźniona praca nad VJM08 z pewnością będzie mieć wpływ na początek sezonu w ich wykonaniu. Mimo to, Andrew Green wierzy, że uda im się wywalczyć punkty w Melbourne. Czy rzeczywiście tak będzie? Zobaczymy.

Testy nie były zbyt udane dla McLarena. Bolid podczas niemal każdej sesji trapiły problemy, a kierowcy nie pokonali satysfakcjonującej liczby okrążeni. Do tego wypadek Alonso, którego w Melbourne zastąpi Magnussen, któremu udało się wykonać zaledwie 39 okrążeń za kierownicą bolidu MP4-30. Honda musi zdecydowanie poprawić niezawodność swojej jednostki napędowej, choć McLaren w tym roku wyglądał lepiej niż Red Bull ze swoimi problemami rok temu na tym samym etapie. W momencie bezproblemowych przejazdów MP4-30 prezentował się dobrze, a wydobycie pełnego potencjału w trakcie sezonu, może przynieść zespołowi solidny wynik.

Image © Mercedes AMG Petronas, Scuderia Ferrari, Red Bull Content Pool