Menu

Marquez najszybszy w pierwszym treningu na torze Motorland Aragon

Marc Marquez / Repsol Honda

Marc Marquez z zespołu Repsol Honda okazał się najszybszym kierowcą podczas pierwszej sesji treningowej Grand Prix Aragonii, wyprzedzając Valentino Rossiego i Mavericka Vinalesa, którzy zamknęli czołową trójkę.

Lider klasyfikacji kierowców MotoGP już od pierwszych okrążeń prezentował bardzo dobre tempo i znalazł się na prowadzeniu pierwszej sesji z czasem na poziomie 1:49. Najszybsze okrążenie hiszpańskiego zawodnika przyszło jednak na dziesiątym kółku, które pokonał w czasie 1:48.830 i jako jedyny zawodnik pokonał barierę minuty czterdziestu dziewięciu sekund.

Mimo słabszego początku sesji, z dobrej strony pokazał się Valentino Rossi, który pod koniec sesji poprawił się na 1:49.016 i wskoczył na druga lokatę ze startą 0.186 sekundy do najszybszego Marqueza, jednak zdołał utrzymać za sobą swojego przyszłego zespołowego kolegą Mavericka Vinalesa, który był wolniejszy jedynie o 0.162 sekundy od siedmiokrotnego mistrza świata.

Czwarta lokata ostatecznie należał do Andrei Dovizioso, który wykręcił identyczny czas jak Maverick Vinales i wyprzedził Jorge Lorenzo z fabrycznej Yamahy, który zamknął czołową piątkę.

Powrót do rywalizacji odnotował natomiast Andrea Iannone, który ostatecznie był szósty. Włoch swoje najszybsze okrążenie pokonał w czasie 1:49.601 i do najszybszego Marquez stracił 0.771 sekundy, natomiast do piątej lokaty zabrakło mu jedynie 0.028 sekundy.

Siódmy był Danilo Petrucci, za którym znaleźli się bracia Espargaro - Aleix przed Polem z przewagą 0.007 sekundy.

Czołową dziesiątkę zamknął Cal Crutchlow z LCR Honda, który odnotował rezultat na poziomie 1:49.756, co dało mu niecałą sekundę straty do lidera sesji.

Na rundę w Aragonii do MotoGP, w zastępstwie Jacka Millera, zawitał Nicky Heyden, rywalizujący obecnie w serii Superbike. Amerykanin ukończył pierwszy trening na dziewiętnastej lokacie z ponad trzysekundową stratą.

Pierwszej sesji treningowej do przyjemnych nie zaliczą Yonny Hernandez i Tito Rabat, którzy wypadli z toru w drugim zakręcie. Kolumbijczyk przygodę ze żwirem zaliczył już na pierwszych okrążeniach sesji, natomiast Hiszpan w ostatnich minutach treningu. Obaj kierowcy nie odnieśli żadnych obrażeń.

Image © Honda Racing Corporation